W PGG OD MAJA BĘDĄ KARTY ZAMIAST KARTEK/BONÓW, A CZY BĘDĄ PODWYŻKI I JAKIE ORAZ KIEDY?

Od 1 maja br. posiłki profilaktyczne tzw. flapsy w Polskiej Grupie Górniczej nie będą wydawane już w formie kartek (bonów), a karty płatniczej. Obecnie w PGG prawo do posiłków posiada ok. 40 tys. zatrudnionych pracowników, którzy pracują pod ziemią lub w warunkach, związanych z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 2000 kcal (8375 kJ) u mężczyzn i powyżej 1100 kcal (4605 kJ) u kobiet, lub z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane w pomieszczeniach zamkniętych, w których ze względów technologicznych utrzymuje się stale temperatura poniżej 10oC lub wskaźnik obciążenia termicznego (WBGT) wynosi powyżej 25oC, albo z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane na otwartej przestrzeni w okresie zimowym; za okres zimowy uważa się okres od 1 listopada do 31 marca. Ich wartość za dniówkę przepracowaną wynosi 18,90 zł. Wreszcie pracownicy, zamiast kupować papierowymi kartkami/bonami, będą płacić elektroniczną kartą. Partnerem PGG w tym projekcie jest PKO Bank Polski SA.

Okres ważności karty wynosić będzie cztery lata i do tego czasu ważne będą środki płatnicze na karcie. Karta obejmuje placówki gastronomiczne oraz sklepy spożywcze. Jest wygodna w użytkowaniu. Ma indywidualny kod PIN, który działa właściwie tak samo jak w przypadku np. kart kredytowych czy debetowych. W razie zagubienie lub kradzieży można szybko ją zablokować z gwarancją zachowania prawa do zgromadzonych środków.

Z przeprowadzonych przez PGG analiz wynika, że pracownicy chętnie przystaną na zmianę, a z inicjatywą jej wprowadzenia wychodziła strona społeczna. To pierwsze tego typu rozwiązanie w górnictwie wprowadzone na taką skalę. Jest dużo bardziej korzystne tak dla pracowników, jak i dla spółki – podsumował Tomasz Rogala, prezes PGG.

Tomasz Rogala, odniósł się również do informacji o powołaniu przez związki zawodowe działające w PGG sztabu protestacyjno-strajkowego i wyznaczeniu terminu dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. Podkreślił, że spółka na pracowników przeznacza większość zysków, które wypracowuje. Dodał, że jest przekonany o możliwości podpisania porozumienia.

– Na żądanie ze strony społecznej 10 proc. podwyżki spółka zaproponowała 6 proc., czyli ponad połowę skierowanego żądania. Na tyle PGG jest w stanie obecnie przychylić się do tego wniosku – powiedział prezes Rogala i dodał, że chodzi o wydatek wartości ponad 200 mln zł w tym roku i ponad 300 mln zł w roku przyszłym.

– Jesteśmy przekonani, że zdołamy dojść do porozumienia. W poniedziałek 23 kwietnia br. mamy kolejną turę mediacji, a w międzyczasie w tym tygodniu będziemy szukali rozwiązania, żeby uniknąć dalszych sporów – dodał prezes PGG.

Miniona piątkowa, 13 kwietnia br. runda negocjacji płacowych w spółce, prowadzonych przy udziale mediatora, zakończyła się bez zbliżenia stanowisk. W protokole spisanym po spotkaniu przedstawiciele związków uznali, że dotychczasowa postawa PGG „nie daje nadziei na wypracowanie porozumienia płacowego”. W poniedziałek 16 kwietnia br. związkowcy, oświadczyli, że w dalszym ciągu domagają się podwyżki płac o 10 proc., i w tym celu zdecydowali o dalszych działaniach, które będą podejmować w majestacie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Przypominamy: zarząd proponuje, aby pieniądze były rozdysponowane pomiędzy poszczególne grupy pracowników w formie dopłat do dniówek. Pracownicy zatrudnieni pod ziemią w wyrobiskach (związanych z eksploatacją – przyp. red.) zyskaliby średnio 440 zł miesięcznie podwyżki, pracownicy zatrudnieni pod ziemią poza wyrobiskami oraz pracownicy zakładu mechanicznej przeróbki węgla – średnio 330 zł miesięcznie podwyżki, zaś pozostali pracownicy – średnio 220 zł miesięcznie podwyżki.

Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej, gdzie trwa spór płacowy, powołali w poniedziałek, 16 kwietnia, sztab protestacyjno-strajkowy. Jeżeli zaplanowane za tydzień rozmowy nie przyniosą porozumienia, we wtorek 24 kwietnia związki przeprowadzą masówki w kopalniach, a dzień później 2-godzinny strajk ostrzegawczy.

Przypomnijmy, że przedstawiciele związków uznali, że dotychczasowa postawa PGG „nie daje nadziei na wypracowanie porozumienia płacowego”, i dlatego związkowcy zdecydowali o dalszych działaniach wynikających z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

„Nie będziemy dłużej czekać. W związku z uporem zarządu PGG i niepowodzeniem mediacji, centrale związków zawodowych powołały sztab protestacyjno-strajkowy. Jeżeli zaplanowane na 23 kwietnia (poniedziałek) rozmowy ostatniej szansy nie przyniosą zmiany stanowiska zarządu PGG, 24 kwietnia (wtorek) przeprowadzimy masówki, w trakcie których poinformujemy załogi kopalń i zakładów PGG o dotychczasowym przebiegu rozmów, a 25 kwietnia (środa) przeprowadzony zostanie 2-godzinny strajk ostrzegawczy we wszystkich jednostkach organizacyjnych PGG” – napisali związkowcy w poniedziałkowym komunikacie.

Oto jak doszło do sporu zbiorowego o wzrost wynagrodzeń w zatrudniającej blisko 43 tys. osób największej górniczej spółce. Otóż marcowe rozmowy, prowadzone przy udziale szefów resortu energii, zakończyły się fiaskiem, a tym samym podpisaniem protokołu rozbieżności. Zarząd zaproponował przeznaczenie na podwyżki – w postaci dopłat do przepracowanych dniówek – całego zaplanowanego na 2018 r. zysku spółki, czyli 200 mln zł, a koszt propozycji związkowych szacuje na 429 mln zł. Strony zgodziły się na powołanie mediatora w sporze; druga tura rozmów z jego udziałem odbyła się w piątek 13.

„Zarząd okopał się na swoich pozycjach i nie przyjmuje do wiadomości żadnych innych propozycji niż swoje własne – znacznie mniej korzystne dla pracowników niż propozycje składane przez związki zawodowe” – napisali związkowcy.

„Zarząd przypomniał, że Polska Grupa Górnicza S.A. jest monitorowana przez Komisję Europejską. Koszty osobowe PGG to ok. 50 proc. wszystkich kosztów. Wszelkie działania w sposób trwały zwiększające ten obszar kosztowy, a których skutkiem mogłaby być utrata rentowności spółki, stwarzają zagrożenie zwrotu uzyskanych środków inwestycyjnych. W konsekwencji powyższego konieczne mogłoby być przekazywanie kolejnych aktywów do SRK S.A.” – podkreślono w komunikacie.

Tutaj pisma, komunikaty, protokoły:

 

Dodaj komentarz