MANIFESTACJA OPZZ W WARSZAWIE 22 WRZEŚNIA 2018 R. – POLSKA POTRZEBUJE OPZZ, WYŻSZYCH PŁAC ORAZ EMERYTUR STAŻOWYCH 35/40 ITD.

Aż 20 tys. osób 22 września 2018 r. w Warszawie demonstrowało swe niezadowolenie w ramach ogólnopolskiej manifestacji zorganizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Pracownicy z wszystkich branż i zawodów mówili jednym i donośnym głosem: „Polska potrzebuje wyższych płac!”.

Demonstranci przeszli ulicami Warszawy z placu Trzech Krzyży przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Protestujący nieśli flagi związkowe i transparenty z hasłami, m.in.: „Mamy dość pracy do śmierci”, „Stop wygaszaniu emerytur pomostowych”, „F-16 startuje, pracownik wojska głoduje”, „Mamy dość kolejek do lekarza” i „Chcemy pełnego odmrożenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych”. Podczas demonstracji, Jan Guz – przewodniczący OPZZ, zwrócił uwagę, że od czerwca związkowcy zapowiadali przyjazd do Warszawy na spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim, jednak – jak twierdzą – premier nie zdecydował się z nimi spotkać.

„Dość mamy życia za 1500 złotych, dość mamy obniżania wynagrodzeń. Żądamy, żeby pan premier przybył i z nami rozmawiał” – mówił Guz. Wtórowały mu okrzyki tłumu: „Gdzie jest premier?”. „Nasza płaca nie wystarcza na przeżycie. Nasze rodziny umierają z głodu” – powiedział. Dodał, że związkowcy mają „dość złych reform rządu, dość nieudanej reformy edukacji, dość złych zmian w ochronie zdrowia i w sądach”. „Ogólnie mamy dość pańskich pomysłów (…). Mamy dość braku dialogu, kiedy pan rozmawia tylko z jedną, wybraną grupą, mamy dość kłamliwych wypowiedzi, że dialog trwa. To nieprawda” – stwierdził, zwracając się do premiera.

W manifestacji również uczestniczyli członkowie  ZZ „PRZERÓBKA”, którzy przyjechali do Warszawy, aby zjednoczyć się w walce w ramach OPZZ z innymi związkowcami, w celu obrony żywotnych praw i interesów pracowniczych i obywatelskich. Stanąć w obronie bezpieczeństwa narodowego i energetycznego, naszego zdrowia i naszej edukacji oraz naszego, przemysłu, transportu, handlu i usług, a przede wszystkim naszych rodzin.

W imieniu ZZ „PRZERÓBKA”, głos zabrał na rozpoczęciu manifestacji, Sławomir Łukasiewicz, który witając wszystkie związki zawodowe i sympatyków, a przede wszystkim uczestników manifestacji OPZZ, obecnych razem z nami, mówił:

„Dziś każdy powinien być z nami, związkowcami, a nie po stronie tych, co nas okłamują, oszukują, zwodzą, i jak nam jedną ręka dają, to drugą zabierają. Kopią nas w tyłek i mówią, że nas przez to uszczęśliwiają.
Nie ma i nie będzie na to naszej zgody.
Nie ma i nie będzie naszego przyzwolenia na zabijanie dialogu społecznego.
Nie ma i nie będzie naszego przymykania oczu na kumoterstwo i nepotyzm w zakładach pracy, urzędach i instytucjach oraz służbie zdrowia.
Nie ma i nie będzie naszej zgody na dekarbonizację, na likwidacje kolejnych kopalń i uprawnień pracowniczych, w tym węgla emeryckiego, na bezpowrotną utratę miejsc w pracy w górnictwie, w przemyśle, w oświacie, służbie zdrowia, w usługach i handlu, na lądzie i w powietrzu.
Nie ma i nie będzie zgody na brak realizacji naszych wspólnych postulatów, podwyżki płac, ustanowienia emerytur stażowych, wygaszenia – wygaszającego charakteru emerytur pomostowych, mądrej edukacji, zdrowej służby zdrowia, rozwoju, a nie zwijani polskiego górnictwa, zapewniającego bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną naszego kraju.

Co wy myślicie, że my o tym nie pamiętamy, że damy się zwodzić, kolejnymi obietnicami. O nie Panowie, Jarosławie, Mateuszu, o nie Pani Szydło i Zalewska. My tego nigdy nie zapomnimy, dopóki te postulaty i deklaracje nie zostaną w pełni zrealizowane. Tego oczekujemy i tego się z cała stanowczością domagamy i domagać będziemy.

Po to tu dziś jesteśmy i mówimy Polska potrzebuje wyższych płac, a Polacy na to zasługują. Polska potrzebuje emerytur stażowych, bo Polacy sami jej wypracowują. Polska potrzebuje OPZZ, bo dziś, gdy rządzi PiS, NSZZ Solidarność jest po stronie, tych co nami rządzą.

Koleżanki i koledzy z Solidarności stańcie po naszej stronie i walczcie z nami o realizację i waszych i naszych – wspólnych – postulatów.
Jak nie dziś, to jutro, a jak nie jutro, to pojutrze, ale i tak zdobędziemy to, co powinno być nasze.
Mamy dość kolejnej władzy, która okłamuje społeczeństwo, i nie dotrzymuje słowa, która wchodzi w buty PO, arogancji, buty i chamstwa.
To już było. Czekamy na dobrą zmianę, i mówimy stanowcze, nie – dojnej zmianie.

Szczęść Boże!

Sławomir Łukasiewicz również wypowiedział się w trakcie konferencji prasowej. 

 

Dodaj komentarz