BĘDZIE SIĘ SPOROWAŁO W PGG 26 MARCA 2018 R.

Jest potwierdzenie – zapraszające, że w PGG w samo południe dojdzie do starcia sporowego z aktywnym udziałem właściwej strony sporu, czyli właścicielem, a więc ME – Ministrem Energii. Mamy oficjalne pismo w tej sprawie, które publikujemy poniżej, a które potwierdza, że resort energii poważnie traktuje zaistniały spór w PGG. 

Temat spotkania, to realizacja zgłoszonego postulatu – żądania wzrost płac o 10% w PGG. Spotkanie ma się rozpocząć o godz.12.00. Zapowiada się ono bardzo ciekawie.

 

Z jednej bowiem strony zapowiadają się wziąć w nim udział liczni eksperci, a także w spór angażuje się profesor ze społeczną naukę kościoła.

Wszystko za sprawą tej oto wypowiedzi, komentującej zgłoszony przez organizacje związkowe z Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) postulat podwyższenia wynagrodzeń pracowników PGG o 10 procent, profesora Andrzeja Barczak, który był łaskaw powiedzieć, że:

„podwyżka nie ma sensu (…) społecznego” i „nie ma (…) nic 

wspólnego z katolicką nauką społeczną Kościoła”.

– Ponieważ górnicy w ponad 95 proc. są katolikami, niech dowiedzą się, co ta nauka głosi – że firmy nie wolno niszczyć!

Panu profesorowi, coś się chyba popiermyliło. Zapewne chodzi mu o cytat, jaki padł w filmie „Perła w koronie”. 

Przypomnij zatem, że ów film  przedstawia zwycięską walkę strajkujących polskich górników z niemieckim właścicielem kopalni. Akcja dzieje się w połowie  lat  trzydziestych XX wieku na Śląsku.

Jaś (Olgierd Łukaszewicz) pracuje w kopalni, ma żonę i dwóch małych synów.

Dyrekcja zamierza zamknąć kopalnię.

Wybucha strajk. Na jego czele staną  Hubert Siersza (Franciszek Pieczka).

Górnicy wysyłają prośbę o pomoc do rządu polskiego, która została odrzucona.

Padają wówczas święte słowa:

– Jak się rząd z nami nie zgadza, to znaczy, że jest głupszy od nas.

Dyrekcja nie ustępuje. Górnicy ogłaszają strajk głodowy. Policja brutalnie rozpędza demonstrację. Zdeterminowani górnicy posyłają ostatnie żądanie: zalejcie kopalnię wraz z nami, my nie wyjedziemy . . .

Żądanie to zostało zgłoszone przez Franka Bula (Bernarda Krawczyka), który powiedział:

„Niech do nich dojdzie, że miejsce w kierym człowiek robi jest miejscem świętym. I wolno mu je odebrać, ale nie wolno tego co święte niszczyć. To jest największe barbarzyństwo jakie znom”.

 

Górnicy wygrali! Dyrekcja wyraża zgodę na podpisanie ugody. Skrajnie wymęczeni górnicy wyjeżdżają na powierzchnię, śpiewając:

U tych panów z wielkich stanów
pieniędzy jest dość,

a na biydnym tym górniku,
robotniku, suchotniku,

jyny skóra, kość.
Kieby tak rozkurzyć panów
w proch na cały świat,
ludzi głodem już nie morzyć,

a piniądzków im przysporzyć
i być im za brat.
Już nadchodzi ta godzina,
stońmy wszyscy wroz,
bo jak w kupa się złączymy,
prędzej przeca wywalczymy
dlo nos lepszy los.

 

TAK PANIE BARCZAK, „U tych panów z wielkich stanów pieniędzy jest dość, a na biydnym tym górniku, robotniku, suchotniku, jyny skóra, kość”.

Dlatego czekamy tylko na to, kto powie:

„Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” słynny cytat z Listu do Rzymian.

No cóż: „Vi­vere mi­lita­re est” – Życie jest walką.

A my mówimy: 

Adhi­be ra­tionem dif­fi­cul­ta­tibus. (łac.)  

W trudnościach odwołuj się do rozumu. 

 

Dodaj komentarz