PYTAJSKA ODPOWIEDŹ MINISTERSTWA ENERGII

Tak szybkiej pytyjskiej* odpowiedzi z Ministerstwa Energii, to myśmy się nie spodziewali (czytaj późnej w dużym niedoczasie i dwuznacznej).

Ale to, że będzie ona lakoniczna, i nie na temat, to już przeczuwaliśmy. Choć sądziliśmy, że przynajmniej uzyskamy rezultat upomnienia zarządu i rady nadzorczej JSW S.A. za brak udzielenia naszej organizacji związkowej działającej w JSW S.A. pisemnej odpowiedzi.

Reprymenda ta, bowiem była i jest w pełni uzasadniona, ponieważ przez półtora miesiąc zarząd, ani rada nadzorcza JSW S.A. nie raczył/a nawet wzmiankowo ustosunkować się do wystąpienie naszej zakładowej organizacji koordynacyjnej z grudnia 2016 r. w sprawie podjęcia działań dla powstrzymania dramatycznie pogarszającej się warunków pracy i zatrudnienia oraz wynagradzania pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla JSW S.A.

Na domiar złego, to okazuje się, że odpowiedź ministerstwa jest w zasadzie kopią odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy od zarządu JSW S.A. pismem z dnia 17 lutego br.

Dlatego nikt nie powinien się dziwić, że wzrost naszej irytacji potęguje nieodpowiedzialne zachowanie właściciel, który wiedząc o tym, sam w ogromnym niedoczasie i bezkrytycznie odpowiada nam na nasze wystąpienie z dnia 20 stycznia 2017 r. pismem datowanym dopiero na dzień 7 marca br.?

Ponadto brak świadomego wysiłku, czy też zwykłe lenistwo, albo nawał pracy spowodował, że Grzegorz Tobiszowski, w swej odpowiedzi w zasadzie ograniczył się jedynie do skopiowania i wklejenia pewnych fragmentów pisma od zarządu JSW S.A., poświęcając na to, aż półtora miesiąca.

Oto porównanie obu odpowiedzi z zadaniem wychwycenia podobieństw.

Tutaj nasze pismo Ministra Energii:

A tu pismo, na które obie odpowiedzi odpowiadają:

*- Pytyjska odpowiedź, wypowiedź dwuznaczna, niezrozumiała, niejasna, zagmatwana, zagadkowa, zwłaszcza odnosząca się do przyszłości’; wyr.rzecz., mitol.; Pytia to kapłanka w świątyni Apollina w Delfach, która przepowiadała przyszłość. W boskiej ekstazie, w odpowiedzi na pytania błagalników, wyrzucała z siebie słowa bez związku, z których kapłan układał heksametrem wyrocznie, zwykle dość trudne do zrozumienia lub dwuznaczne;

Dodaj komentarz